Świętuję

Są takie sytuacje, że człowiek chciałby po prostu coś dzieciom powiedzieć, a one by to zrobiły. Bez namawiania, zabawiania, tłumaczenia, szukania rozwiązań, pochylania się i analizowania przyczyn niechęci odniesienia talerza do zmywarki na przykład.
Bo człowiek jest zmęczony, znużony, bez energii, słońca brak itd.

(więcej…)

Czytaj więcej

Współpracuj!

Czasami zastanawiam się, jakby to było, gdyby dzieci zaczęły mówić do dorosłych tak, jak dorośli mówią do dzieci.

Nie, nie wyjdziemy teraz do sklepu, jestem zajęta – kąpię laleczki. Pójdziemy później. Przestań się awanturować, jak będę mogła, to pójdziemy, powiedziałam przecież. Znajdź sobie teraz jakieś inne zajęcie.

(więcej…)

Czytaj więcej

Nauka dzielenia

Jest taki sezon na dzielenie się – zwłaszcza w mieście. To sezon przebywania na placach zabaw i towarzyszenia własnemu dziecku w piaskownicy.
– To jest łopatka chłopczyka, oddaj mu – słychać zewsząd, w najrozmaitszych konfiguracjach (wiaderko, grabki, samochodzik etc., i oczywiście może należeć do jakiejś dziewczynki).
A za chwilkę rozbrzmiewa pouczenie:
– Chłopczyk chce tylko zobaczyć, podziel się!

(więcej…)

Czytaj więcej