Blog

Gosia Musiał

Gosia Musiał

Hydra, czyli dziecko mnie nie szanuje!

Już wydaje się, że temat opanowany. Jasne, jasne, tak tak,
bardzo logiczne – rozumiem znaczenie wspierania dziecka
w emocjonalnym dojrzewaniu, stwarzania mu warunków do wyrażania tych emocji (stopniowo w coraz bardziej cywilizowany sposób) oraz łapania dystansu dla siebie w tych chwilach, gdy jednak sposób ekspresji daleki okaże się od cywilizowanego.

 

Przekonuję się, że zadbanie o ten obszar rozwoju mojego dziecka jest szalenie ważne i zaczynam dziarsko uprawiać emocjonalny ogródek, gdy wtem niespodziewanie moja latorośl wpada z podwórka prosto do kuchni, w zabłoconych butach (a jak!) i natychmiast torpeduje mnie oskarżeniem:
– Dlaczego ten domofon jest wiecznie wyłączony! Ile razy mam ci powtarzać, żebyś go włączała, bo nie chce mi się ciągle włazić na samą górę!?

 

Jeszcze nie wybrzmi na dobre wykrzyknik w tym zapytaniu, a już hydrze odrasta głowa. I to niejedna.
Moje dziecko nie ma za krzty szacunku do mnie.
W ogóle się ze mną nie liczy.
Zrobiło sobie ze mnie worek treningowy.
I w ogóle całe to empatyczne rodzicielstwo to jest jakiś wymysł. Bez przesady.

 

Ucinanie hydrze głów przez zbywanie tematu przynosi wiadomy skutek. Głowa odrośnie.

 

Dlatego dziś chcę się rozprawić z tematem najbardziej merytorycznie, jak potrafię, by każdy mógł uczynić sobie dzięki temu silną broń na wszelkie odrastające części podstępnego hydrowego ciała.

 

Wyobraźmy sobie zatem, że nasz mózg jest domem, składającym się z parteru i piętra (jest to zabieg proponowany przez dr Daniela Siegla, psychiatrę, autora licznych publikacji książkowych – m.in. “Zintegrowany mózg – zintegrowane dziecko”, wyd. Rebis).

Parter obejmuje pień mózgu i układ limbiczny, odpowiada za podstawowe funkcje naszego ciała (oddychanie, trawienie etc.), wrodzone popędy i silne emocje.

Piętro (głównie kora przedczołowa) jest bardziej rozwinięte ewolucyjnie , odpowiada za złożone procesy umysłowe – planowanie, wyobraźnię, samoświadomość, racjonalne myślenie i podejmowanie decyzji.
Siegel obrazuje ten podział tzw. ręcznym modelem mózgu. Jeśli zwiniemy dłoń w pięść, cztery zagięte palce (od wskazującego do małego) przedstawiają piętro mózgu. Unieśmy je nieco, a ujrzymy spoczywający pod nimi kciuk – parter. Integracja zachodzi wtedy, gdy piętro otula parter, pomagając spokojnie wyrażać emocje i temperować odruchowe reakcje w trudnych sytuacjach.

Integracja ma również miejsce wtedy, gdy podejmując decyzje uwzględniamy sygnały płynące z naszego ciała oraz odczuwane przez nas emocje.
Czyli – z góry na dół i z dołu na górę.

Znamy jednak sytuacje, w których jesteśmy tak wytrąceni z równowagi, że o żadnej integracji nie ma mowy. Wróćmy do naszego ręcznego modelu – wyprostujmy palce stanowiące piętro. Teraz nie otulają one kciuka-parteru, nie mogą więc pomóc mu zachować spokoju.

 

I to jest właśnie ten moment, w którym szlag nas trafia, krew zalewa i para idzie uszami. Nie trafiają do nas żadne racjonalne argumenty i tłumaczenia, bo mamy odcięty dostęp do racjonalnej części mózgu – piętra.
Nie jesteśmy już w stanie spokojnie przemyśleć i podjąć wyważonej decyzji – działamy odruchowo, często gwałtownie i raczej nie tak, jakbyśmy sobie życzyli.

 

Jak to się ma do szacunku, którego oczekujemy od naszych dzieci?
Ano właśnie tak, że w tych trudnych chwilach (czyt. gdy wparowują do mieszkania i robią aferę o wyłączony domofon) ostatnią sprawą, o której myślą, jest wyważony sposób ekspresji emocjonalnej. Szacunek? To nie jest coś, czym zajmuje się parter, tylko piętro – a piętro dziecka jest niewykończone, w budowie, jak mu się dobrze przyjrzeć, to przez dach prześwituje gdzieniegdzie niebo.

 

Dodatkowo (żeby nie było za łatwo, a co!) sytuację podkręca fakt niezwykłej wrażliwości ciała migdałowatego u dzieci. Ciało migdałowate to taka część mózgu, która znajduje się na parterze, a jej zadaniem jest szybkie przetwarzanie i wyrażanie emocji. Jeśli rozpozna zagrożenie, przejmuje całkowitą kontrolę nad piętrem – abyśmy mogli działać zanim pomyślimy. Odruchowo – bo taka reakcja przydaje się w razie zagrożenia.

 

Zatem kiedy do akcji wkracza ciało migdałowate, schody na piętro są zablokowane, przejścia nie ma. A że u dzieci lubi ono aktywować się nader często, stąd odpowiedź na pytanie: Dlaczego moje dziecko reaguje w taki gwałtowny sposób?
Ano właśnie dlatego.

 

No dobra, kiedy można spodziewać się dojrzałości pożądanych struktur? Kiedy można oczekiwać, że dzieci zamiast rzucać się sobie (lub nam) do gardeł, wezmą głęboki oddech i podejmą racjonalną decyzję, aby wyrazić swoje emocje w kontrolowany sposób?

 

Budowa piętra zostaje ukończona w wieku dwudziestu paru lat. To oczywiście wciąż nie daje gwarancji, że od tej pory będziemy działać rozważnie (przykładów na gwałtowne wybuchy dorosłych nie trzeba jakoś specjalnie daleko szukać), ale od tej pory mamy już biologiczne warunki ku temu, by się skuteczniej hamować.

 

Czy to znaczy, że do tego czasu nie ma nadziei dla nas i naszych dzieci?
Jasne, że jest. Oprócz tej biologicznej predyspozycji ogromne znaczenie mają wzorce płynące do dziecka z otoczenia. To, w jaki sposób bliskie mu osoby radzą sobie w trudnych sytuacjach i jak pomagają mu powracać do równowagi emocjonalnej.
Warto tylko tego aspektu nie przeceniać – choćbyśmy stawali na głowie, pewnych spraw nie da się przyspieszać. I chyba szkoda się na nich spalać.

 

 

Dlatego, jeśli dziecko krzyczy i oskarża nas o całe zło tego świata, zanim zaczniemy rwać włosy z głowy, zastanawiać się, gdzie popełniliśmy błąd i przywoływać je do porządku ostrymi słowami “Z szacunkiem do matki, moja panno!”, weźmy głęboki oddech i zareagujmy z dojrzałego bądź co bądź piętra naszego własnego mózgu.

 

Podejmijmy świadomą i wyważoną decyzję, aby wesprzeć dziecko w powrocie do równowagi. Pomocne może okazać się (i często takie się okazuje) zaopiekowanie się jego wzburzonymi emocjami.
Nazywanie ich (Kipisz ze złości!), kojący kontakt fizyczny (przytulanie, jeśli dziecko tego chce) czy sięganie do potrzeb (To dla ciebie naprawdę ważne, żebym pamiętała o włączonym domofonie, słyszę to).

 

Dopiero, gdy emocje opadną, a schody na piętro zostaną odblokowane, możemy porozmawiać o sytuacji nieco szerzej. Dopiero wtedy ma to sens – zwłaszcza, gdy sprowadza się do szukania rozwiązań na przyszłość (Nie lubię, gdy mówisz mi, że jestem głupia. Wolę usłyszeć wprost, o co ci chodzi – wtedy często mam pomysł, jak temu zaradzić).

 

No, a co z tym szacunkiem? Ważny jest całokształt. Jeśli na co dzień odnosimy się do siebie przyjaźnie, z troską, dbamy o swoje potrzeby – wszyscy, i rodzice, i dzieci – to nie ma sensu z tych epizodycznych wybuchów wyprowadzać całościowych wniosków.

Nie walczmy z hydrą, wspierajmy swoje dzieci.

 

Podziel się tym artykułem: 

Share on facebook
Share on email
Spodobał Ci ten artykuł?

Zapisz się do newslettera

W pierwszej kolejności dowiaduj się o nowych wpisach, o tym, co planuję i jaka forma wsparcia w rodzicielstwie właśnie pojawia się na horyzoncie.

Subscribe
Powiadom o
guest
37 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Gosia
Gosia
4 lat temu

Dzięki Ci za ten wpis 🙂

Lila
Lila
4 lat temu

Bardzo dziękuję za artykuł. I życzę sobie jak najczęściej korzystać z „piętra” mojego mózgu.

Ania z Owijalni
4 lat temu

Dla mnie mega ważny artykuł 🙂

Sylwia
Sylwia
4 lat temu

Dziękuję. Czytasz w moich myślach, właśnie dziś zastanawiałam czy to wszystko ma sens. I bardzo się cieszę, że ma, tylko gdzie dokupić cierpliwości?

justyna
justyna
4 lat temu

rety!
kolejny raz (po artykule o rodzeństwie) mam wrażenie, że mieszka Pani z nami. coś trudnego się u nas dzieje, a Pani o tym pisze. dzięki wielkie za wsparcie!!

Agnieszka
Agnieszka
4 lat temu

Mnie sprawa szacunku bardzo ostatnio zastanawiała. Moja 5,5 letnia córka w ostatnim czasie tak się do mnie zwraca, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie popełniłam jakiś błędów wychowawczych w jej przypadku. Starsze dzieci raczej okazują mi szacunek. Pani wpis mnie uspokoił i utwierdził w przekonaniu, że nie ma o co rozdzierać szat, a sprawa nie jest aż tak poważna jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka :-). Ona po prostu ma swoje zdanie i lubi je wyrażać wprost i bezpośrednio i się tego nie boi. Z czasem nauczy się bardziej kontrolować i zrozumie, że głośne komentowanie brzydkiego kapelusza jakiegoś… Czytaj więcej »

karo
karo
4 lat temu

Tak moze nie o dzieciach. Ale jak mój mąż jest zły bo za dużo wszystkiego i aż kipi , a ja zaczynam mówić językiem: Widzę, ze jestes zdenerwowany. Wściekły. Itd. To bardziej go tym denerwuję. Mówi mi o tym. I mnie tez złości takie mówienie do mnie w silnym wzburzeniu. Czy to dlatego, ze z dorosłymi ti juz tak nie działa bo potrzebujemy innego wsparcia?

Paulina
Paulina
9 miesięcy temu
Reply to  karo

Witam Mam syna wieku 11 lat wogule mnie nie szanuje traktuje mnie jak koleżankę, w szkole.nie radzi sobie z emocjami i ignoruje nauczycieli, bije się do tego dochodzi jeszcze to że chce mnie kontrolować . Ręce mi już opadają korzystałam z pomocy psychologów, momentami miałam już dość w tej chwili pozostała mi tylko pomóc psychiatry.

Monika Myszka-Wieczerzak

Małgosiu, ucieszyłam się tym wpisem, bo dotyczy ważnego i aktualnego dla mnie tematu, no a poza tym te metafory związane z domem bardzo mnie ujęły (skrzywienie zawodowe). Znałam to przełożenie problemu na palce u dłoni, ale o parterze i piętrach przeczytałam w tym kontekście po raz pierwszy… A przecież tak rzeczywiście jest – przecież w anatomii to też się nazywa „piętra mózgu”. Pozdrawiam ciepło.

Justyna
Justyna
8 miesięcy temu

Mój 8 latek od dawna ma bardzo intensywne reakcje gdy się złości. Ma problem z określeniem o co mu chodzi czy jest głodny czy chce siku i jednocześnie nie chce zrezygnować z zabawy itd. Wyladowuje się na mnie bo to ja matka jestem od zaspokajania jego potrzeb. Czy takie boksowanie się ze mną wynika z moich starań o zaspoksjanie jego potrzeb od zawsze.. i on jest do tego przyzwyczajony. Nie rozpieszczam go. Wychowuję jak chlopaka. Jednak upokorzenia, wstyd i męki jakie znoszę to jest zbyt wiele. Próby uczenia go że ma czasem zaczekać że musi wcześniej komunikować potrzeby to nic… Czytaj więcej »

Małgorzata
Małgorzata
4 lat temu

Ważny dla mnie temat, bardzo podoba mi się język, którym opisałaś problem – zabawny:) Świetnie się czyta:) Sama ostatnio łapie się, że w mojej głowie uruchamiają się podobne teksty („Oni mnie nie szanują”, „Źle ich wychowałam”) na różne zażalenia moich dzieci. Myślę, że warto też poszukać przekonań, które generują w trudnych sytuacjach takie myśli…i z nimi popracować. Tak planuję u siebie…:)

Magda
Magda
4 lat temu

Bardzo dziękuję za ten wpis 🙂 trafił do mnie w idealnym momencie, może następnym razem, gdy moja córcia wparuje z furią w oczach ja nie popłynę 😉 Stokrotne dzięki!

Agnieszka Ważny
Agnieszka Ważny
4 lat temu

Gosia świetny artykuł dziękuję, jak zwykle lekkim językiem omawiasz trudne zagadnienia.
Dla mnie kluczowa jest puenta. Nie wciągajmy wniosków i nie budujmy sobie przekonań na temat naszego dziecka czy relacji w oparciu o emocjonalne epizody – patrzmy na całokształt! 🙂
Dziękuję!

Ane
Ane
4 lat temu

Rewelacyjny artykuł. Dziękuję 🙂

Taty creme de la creme

Powrót do równowagi emocjonalnej dziecka, po silnym wzburzeniu wydaje mi się bardzo ważny. U nas, szczególnie w sytuacji kiedy córeczka jest już mocno zmęczona pomaga wspólny taniec w nosidle. Zauważyłem, że wtedy silne emocje są jak gdyby wyrzucane na zewnątrz. Bliskość rodzica pozwala córeczce szybciej wyciszyć się i uspokoić. Druga sprawa: oczekiwany przez nas szacunek. Już nie mówię: „nie rób tak, to mnie boli” zrozumiałem, że córka nie daje sobie rady ze swoim emocjami, a co dopiero z moimi. Moim zdaniem to niepotrzebne, na tym etapie, obciążanie dziecka. Takie właśnie rozpaczliwe odcinanie hydrze odrastającej głowy. Aha i jeszcze jedno „uprawiać… Czytaj więcej »

Smoczyca
Smoczyca
4 lat temu

A co zrobic ma matka, u ktorej nie jest wybudowane pietro? Kto moze jej pomoc w codziennym trudzie wychowywania dzieci, tak by im nie zrobila krzywdy swoim brakiem cierpliwosci i wybuchami zlosci?

Marta
4 lat temu

I kolejny raz coś dla mnie. Fajnie się dowiedzieć, że to ciało migdałowate odpowiada za gwałtowne wybuchy mojego dziecka. 🙂 Mam teraz dzięki temu mniejsze wyrzuty sumienia, że to nie ja popełniłam gdzieś jakiś niewybaczalny błąd w stosunku do mojego dziecka. Dużo się jeszcze muszę nauczyć, a Twoje wpisy bardzo mi w tym pomagają. Bardzo Ci dziękuję za to co piszesz. 🙂

Katarzyna
Katarzyna
3 lat temu

Gorzej, jak ma się uparte dziecko, które wrzeszczy na mnie na placu zabaw, że ono nie ma tu z kim się bawić, że tu jest nuda, że po co tu przyszliśmy i złości się tak długo, aż nie wywrze na mnie jakiejś reakcji – nie zdenerwuje mnie do granic lub nie wymusi jakiejś decyzji (typu:”to idziemy tu i tu”). A ja nie chcę ani się denerwować, ani podejmować decyzji, bo jestem w wysokiej ciąży (i chcę na tym oto placu trochę odsapnąć), a młodsza latorośl się świetnie na placu bawi. Jednocześnie nie mam pomysłu na jakąś aktywność dla roszczeniowego starszego,… Czytaj więcej »

Olga
Olga
3 lat temu
Reply to  Katarzyna

Może dobrze by było przed pójściem na plac zabaw omówić z dzieckiem strategię, plan działania, czyli pomysły co może robić na placu zabaw, żeby się nie nudzić. Np. zabrać ze sobą koparkę do piasku, szukać roślin do zielnika, zabrać książkę do poczytania, piłkę do grania, czy coś takiego. Można zastosować klasyczną metodę rozwiązywania konfliktów (oczywiście przed pójściem na plac zabaw) – uznać uczucia dziecka, opisać swoje, zrobić burzę mózgów.

Małgosia, Manufaktura Radosci

Dzięki,
no i fajny przykład z mózgiem – nie znałam. Marzy mi się, aby takie przykłady – oparte na nauce i doświadczeniu przedzierały się do świadomości rodziców i zastępowały te wszystkie: „Dziecko mną manipuluje, jest wredne, złośliwe, niewdzięczna”…

Iza
Iza
2 lat temu

Moje dziecko ma 10 lat. Starałam się wychowywać według zasad RB. Czytałam dużo, stosowałam się do porad, z serca i z rozsądku bo rozumiałam jakie piękne jest RB. Jednak teraz zaczynam wątpić. Chyba już zwątpiłam pół roku temu. Mam trudne dziecko. Jednak to co od pół roku wyprawia to aż wstyd pisac publicznie. Może RB nie jest dobre dla każdego dziecka. Ja jestem załamana. Nie widzę światełka w tunelu. Boję się na kogo wyrośnie moje dziecko. Boję się, że źle skończy niestety. Daliśmy dziecku tyle miłości, wsparcia, czułości a ono odpłaca pgromną agresją jak się zdenerwuje z jakiegoś powodu. Nie… Czytaj więcej »

malma
malma
2 lat temu

I co z tym domofonem ? Zostal naprawiony?

Katarzyna
Katarzyna
2 lat temu

Najgorsze jest właśnie to że dorosły też jest w sumie dzieckiem, i koło się w pewnym sensie w pewnym punkcie zamyka 😀 Ale warto budować samoświadomość : ))))).

kasiakasia
kasiakasia
1 rok temu

Ludzie jesteście niepoważni jak przyklaskujecie tak głupiej wypowiedzi.Niech dziecię odezwie się potem tak do starszej osoby,babci ,dziadka,najbardziej polecam do nauczyciela albo w pracy do szefa.Mojemu zawsze mówię ,że wystawia sobie świadectwo.Hierarchia wartości upada na naszych oczach za pomocą takich psychologów.Niedługo niemowlak będzie wychowywać rodziców.Tak naprawdę dziecko powinno dostać w pysk,bo to właśnie pyskówka.Bliskość i miłość jest ogromnie ważna,ale twarde granice również.Ode mnie za taką wypowiedz byłaby kara-siedzenie w domu-skoro nie umiesz odzywać się do ludzi z szacunkiem-to nie wychodź bo przynosisz wstyd rodzinie.Głaskajmy dalej egoistów i analizujmy tych biedaczków.Bardzo trzeba nienawidzić swojego dziecka,żeby go nie karać.Nie wiem po co mówić… Czytaj więcej »

Ania
Ania
1 rok temu

Mówienie agresywnych i obraźliwych słów w momencie wzburzenia można łatwo zrozumieć, gorzej, gdy epitety świadczące o totalnym braku szacunku i lekceważeniu pdają ot tak, bez przyczyny – tak jest u mnie. Dziecko ( 10 l.)wychowywane w miłości, szacunku, wszystko tłumaczone ze spokojem – a tu taka niespodzianka. Mój protest wyrażony najpierw żartem, potem prośbą i groźbą na nic się nie zdał – córka nadal czerpała satysfakcję z nazywania mnie głupkiem. Po całej akcji jestem totalnie zdołowana i straciłam nadzieję, że to wychowywane w miłości dziecko poda mi na starość szklankę wody… Były przeprosiny, ale cóż one znaczą? Wiem, że jeśli… Czytaj więcej »

stopkalog_bw

© 2013-2020 Małgorzata Musiał.
Wszystkie Prawa Zastrzeżone

37
0
Skomentuj!x
()
x

Dołącz doDOBREGO GRONA

Zapisz się i pobierz bezpłatne materiały.
W pierwszej kolejności dowiesz się o tym, co planuję i jaka forma wsparcia w rodzicielstwie właśnie pojawia się na horyzoncie.
.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Małgorzata Musiał prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865. Twoje dane przetwarzam w celu realizacji zamówienia oraz jego rozliczenia. Szczegóły dotyczące ochrony danych osobowych znajdziesz w klauzuli informacyjnej.

Zapisując się do newslettera:

* wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Małgorzatę Musiał prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON: 790283865, moich danych osobowych w celu marketingu bezpośredniego, w szczególności w celu przesyłania informacji o produktach, promocjach i świadczonych usługach oraz składania ofert i propozycji zawarcia umowy i w tym zakresie do bezpośredniego kontaktu elektronicznego za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail). Powyższa zgoda została wyrażona dobrowolnie zgodnie z art. 4 pkt 11 RODO, po zapoznaniu się przeze mnie z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania danych osobowych.


* wyrażasz zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres e-mail informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Małgorzaty Musiał prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON: 790283865

Drogi Gościu!
Aby móc dopasować sposób korzystania ze strony
oraz aby móc ulepszać funkcjonalność mojej strony i dostarczać Tobie coraz lepsze usługi, potrzebuję Twojej zgody na dopasowanie funkcjonalności strony do Twojego zachowania.
Pamiętaj, że dbam o Twoją prywatność i bez Twojej zgody nie zwiększę zakresu tych uprawnień. Zgodę na ich przetwarzanie możesz wycofać w każdej chwili – szczegóły znajdziesz na podstronie Polityki Prywatności.

Zgodnie z przepisami prawa, w tym w szczególności na podstawie art. 13 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (powszechnie określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”), pragnę poinformować o przetwarzaniu Twoich danych i o zasadach przetwarzania. Po wyrażeniu przez Ciebie zgody i kliknięciu w pole Zgadzam się będę zbierać dane osobowe, w ramach korzystania przez Ciebie z moich stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności portalu/strony internetowej, w tym zapisywanych w plikach cookies. Administratorem Twoich danych osobowych jest Małgorzata Musiał prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865. Twoje dane osobowe przetwarzane będą w celach określonych w mojej Polityce Prywatności, w szczególności abym mogła: – zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć boty, oszustwa i nadużycia, – dokonywać pomiarów, które pozwalają mi udoskonalać moje usługi. – jeżeli wyrazisz na to dodatkową zgodę – również w celu marketingu bezpośredniego, Twoje dane osobowe będą lub mogą być przekazywane do podmiotów realizujących usługi na moją rzecz, moich podwykonawców oraz podmiotów uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądów lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Masz prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także w każdym czasie wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw wobec dalszego przetwarzania oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w Polityce Prywatności, która opisuje również w jaki sposób możesz poinformować mnie o swoim żądaniu. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Z kolei taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i naszego marketingu własnego jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych mojej firmy, jak również podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody. Wedle mojej najlepszej wiedzy wdrożyłam wszelkie środki bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych wymagane przez przepisy prawa w zakresie ochrony danych osobowych, zaś Twoje dane osobowe są przetwarzane z należytą starannością i odpowiednio chronione przed dostępem do nich przez osoby do tego nieupoważnione. Wszelkie postanowienia dotyczące ochrony danych osobowych oraz plików cookies znajdziesz również w Polityce Prywatności. Dlatego też proszę kliknij przycisk „Zgadzam się” jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z moich usług, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji „desktop”, jak i „mobile”, w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez Małgorzatę Musiał prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865 Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać pisząc wiadomość e-mail na adres m.musial@dobrarelacja.pl