Trzy rzeczy, które ratują mnie w codzienności z nastolatkami :)

Kiedy moje dzieci pojawiały się po kolei na świecie wiele lat temu, myślałam sobie, wspominając moje własne dorastanie, że nie przeżyję ich nastoletniości.
Że się wyprowadzę, że zwariuję, że to ponad moje siły.
Potem oczywiście dotarło do mnie, że raczej będę im w tym towarzyszyć, więc czekałam na nadejście tego etapu z ponurym niepokojem.

(więcej…)

Czytaj więcej

Granice

Jest dość rano. Za chwilę wyjeżdżam z córkami na weekendowy wypoczynek. Nie mogę ich dobudzić, a kiedy wreszcie wstają, mają niewiele czasu na zjedzenie śniadania i doprowadzenie się do ładu. Jednocześnie ja usiłuję nadać jakiś porządek wstępnie spakowanym poprzedniego dnia rzeczom; moja frustracja rośnie z minuty na minutę.

(więcej…)

Czytaj więcej