Granice

Jest dość rano. Za chwilę wyjeżdżam z córkami na weekendowy wypoczynek. Nie mogę ich dobudzić, a kiedy wreszcie wstają, mają niewiele czasu na zjedzenie śniadania i doprowadzenie się do ładu. Jednocześnie ja usiłuję nadać jakiś porządek wstępnie spakowanym poprzedniego dnia rzeczom; moja frustracja rośnie z minuty na minutę.

(więcej…)

Czytaj więcej

Odwaga

Szkolenie. Nie było tanie, wysupłałam na nie wszystkie swoje oszczędności, a przecież trzeba doliczyć dojazd, nocleg – robi się pokaźna suma.
Na miejscu okazuje się, że za przerwy kawowe należy dopłacić dodatkową kwotę. Niby niedużą, jednak zupełnie nieadekwatną do tego, co zastajemy na  stołach: kawa, dwa rodzaje herbaty i dwie patery z ciasteczkami; wszystko na kilkadziesiąt osób.

(więcej…)

Czytaj więcej