PRZEDSPRZEDAŻ KURSU ROZWIŃ SKRZYDŁA:

Jak wspierać dziecięce poczucie własnej wartości?

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Blog

Gosia Musiał

Gosia Musiał

Jak przygotować dziecko do życia?

Nie zliczę, ile razy słyszałam o tym, że dzieci należy hartować przed światem. Że życie to nie bajka, tylko ciężka orka na ugorze, i im szybciej nabędą twardy przeciwżyciowy pancerz, tym lepiej dla nich – nic ich nie zrani, żadne przeciwności ich nie złamią.

 

Zatem dziś zbieram niektóre z tych przekonań w jednym miejscu i przyglądam się ich prawdziwości.

 

 

Nikt nie będzie się z nimi pieścił

Zacznijmy od “nie ma co się tak pieścić”. Z emocjami, potrzebami, wyzwaniami. Zaciskasz zęby i jedziesz, toczysz ten swój wózek. Za dorosłego nikt nie będzie się nad tobą rozczulał, nie ma taryfy ulgowej.
Nie byłaby to zła strategia, gdyby nie jej skutki uboczne. Nie pieszczenie się oznacza spory wydatek energii na utrzymanie się w ryzach, gdy w środku buzuje. Energia ta kiedyś się zużyje i sił na trzymanie się zabraknie. Wówczas człowiek pęka – jak naciągnięta za mocno struna. Jest to bowiem strategia krótkofalowa. Na moment, nie na życie. Na bardzo trudne czasy, gdy brakuje wsparcia, zasobów, opieki i trzeba po prostu przetrwać. Wtedy, przez tę dłuższą lub krótszą chwilę może nam służyć – ale gdy trudne czasy miną, nie tylko przestaje być pomocna, staje się wręcz szkodliwa.

Jeśli bowiem trwamy w niej uporczywie, kostniejemy. Odcinając sobie dostęp do trudnych doświadczeń i emocji z nich płynących, równocześnie odcinamy się od wszystkich emocji. Nie ma przycisku wyłączającego tylko to, z czym nam nie po drodze, ta strategia nie bierze jeńców.

Zatem przestaję mieć dostęp do wrażliwej, czującej części siebie. Nie pozwalam sobie na poruszenia, na odkrycie swojej delikatności – bo pociągnęłoby to za sobą odmrożenie wszystkiego, co do tej pory udawało mi się utrzymać w skostnieniu.

Czy tak da się żyć? Oczywiście. Mnóstwo ludzi przeżywa tak całe swoje istnienie. Pytanie nie brzmi więc, czy da się, ale czy gra jest warta świeczki? Czy musimy wybierać akurat tę strategię, która pomaga ludziom przetrwać wojny, gwałty, traumy, najgorsze sytuacje? Czy potrzebujemy jej w szkołach, instytucjach, naszym życiu społecznym – skoro jej skutki uboczne działają destrukcyjnie przede wszystkim na nas samych?

 

 

“Rozczulanie się nad sobą nikogo do niczego nie zmotywuje”

“Weź się w garść”. Hasło, które może pociągać za sobą sporą dawkę ostrej samokrytyki.
“Co jest z tobą nie tak, nie umiesz poradzić sobie z taką prostą sprawą?”
“Jak będziesz taki miękki, nigdzie nie zajdziesz”
“Wszyscy jakoś dają radę”
“Po prostu zabierz się do roboty, zamiast się nad sobą rozczulać”.
Hasło, które stawia sprawę konkretnie: jesteś w porządku tylko wtedy, gdy coś osiągniesz. Gdy wygrywasz, wybijasz się ponad innych, odhaczasz kolejne cele. Nie wychodzi? Próbuj mocniej. Zawsze można zrobić coś lepiej.

Czy to działa? Znów – krótkofalowo tak, owszem. Potrafimy spiąć się ostrogami i ruszyć galopem ku słońcu na horyzoncie. Niestety, krytyka aktywuje w mózgu struktury związane z reakcją walki/ucieczki. Ta reakcja ma w zamyśle chronić nas przed niebezpieczeństwem, niegdyś rozumianym jako czyhający na nas drapieżnik. Dziś takie ryzyko niemal nam nie grozi, pojawia się jednak inne zagrożenie, dotyczące naszej koncepcji siebie. Kiedy myślę o tym, czego w sobie nie lubię, kiedy oglądam swoją niedoskonałość w towarzystwie własnego krytyka, zaczynam zagrażać sama sobie. Jestem, jak mówi w swoim wystąpieniu Kristin Neff*, zarówno atakującym, jak i atakowanym. Poczucie zagrożenia pociąga ze sobą wzrost kortyzolu i adrenaliny, a utrzymujące się wysokie stężenie tych hormonów jest bardzo obciążające i wyniszczające dla organizmu.

 

Jednak krytyka/samokrytyka działa nie tylko na jej adresata. Działa na jego otoczenie. Jeśli czuję się gorsza, gdy nie osiągam celów, gdy nie wybijam się ponad przeciętność, jeśli moja wartość jest mierzona za pomocą porównań z innymi, ratunkiem dla mnie może stać się dyskredytowanie tych innych. Podważanie ich wartości, aby podnieść swoją. Stąd już krótka droga do gnębienia rówieśników w szkole, współpracowników czy członków rodziny. To nie musi się wydarzyć, ale może. Im gorzej mi samej ze sobą, tym gorzej mi również z innymi.

 

 

“Przyznasz chyba, że życie zawiera stresujące momenty i warto umieć sobie z nimi radzić?”

Przyznam po stokroć. Obawiam się jedynie, że rekomendowane powszechnie strategie odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego. Banalna analogia: kiedy chcemy wzmocnić układ odpornościowy dziecka, nie atakujemy go zewsząd, tylko raczej opiekujemy, aby był jak najsilniejszy. Żywimy zdrowo, hartujemy lżejszym ubiorem, przebywaniem na świeżym powietrzu. Bierzemy pod uwagę indywidualne uwarunkowania: kiedy dziecko zdaje się łapać wszystko i zewsząd, pochylamy się nad nim z większą uwagą, aby wesprzeć je jak najlepiej.

Kiedy ktoś zetknie się z chorobą, pielęgnujemy, aby przebył ten czas jak najłagodniej. Podajemy leki, parzymy ziółka, sięgamy do najróżniejszych metod wspomagających powrót do zdrowia.
Jeśli jednak idzie o zdrowie psychiczne, bywa, że mówimy: trudno, niech się uczy.
Nie chce chodzić do szkoły? A kto mnie pyta, czy chcę chodzić do pracy?
Nie dogaduje się z innymi dziećmi? Pewno coś z nim nie tak, musi się dostosować.
Denerwuje się, gdy sprawy idą nie po jego myśli? Lepiej, żeby zaczęło się hamować, bo inni się od niego odwrócą.
To tak, jakbyśmy układowi odpornościowemu powiedzieli: radź sobie, w życiu spotka cię mnóstwo wirusów i bakterii, lepiej się z tym licz.

 

Tymczasem przygotowanie dziecka do radzenia sobie z wyzwaniami i stresem oznacza stworzenie bezpiecznej przestrzeni do przeżywania wyzwań i stresu. Bezpiecznej, czyli aktywującej inne struktury w mózgu, związane z tzw. układem zaangażowania społecznego. Wielokrotne doświadczanie stresu, lęku, frustracji, porażki, rozczarowania czy smutku we wspierającym towarzystwie bliskich osób stanowi mocną bazę do samoregulacji w dorosłym życiu. Samoregulacji opartej nie na zaciskaniu zębów i niebotycznego wydatku energii na utrzymanie się w ryzach, lecz oznaczającej raczej umiejętność wejścia w różne emocje świadomie, stawienie im czoła i przejście przez emocjonalny tunel**. Zanim jednak będziemy gotowi przejść go samodzielnie, potrzebujemy tysiące razy przebyć go w towarzystwie doświadczonej osoby. Bliskiego dorosłego. Tysiące razy.

W praktyce oznacza to, że dziecko, które zdane jest na siebie, słyszy na przykład: Wszyscy jakoś sobie radzą z matematyką, tylko nie ty. Co z tobą nie tak? Nie umiesz po prostu usiąść i porządnie popracować? To chyba nie jest jakieś wybitnie trudne, trzeba tylko chcieć.

Dziecko zaś, które zostanie otoczone wsparciem, usłyszy raczej: Och, nie poszła ci ta kartkówka tak, jak chciałaś. Przykro mi, wyglądasz na rozczarowaną. Czy chcesz, żebyśmy razem pomyślały, jak ci pomóc w tym, co stanowi trudność?

 

 

Co sprawia, że rośniemy w siłę?

To właśnie podejście oparte na empatii wzmacnia naszą odporność psychiczną i uzdalnia nas do stawiania czoła przeciwnościom. Daje bazę, w której nie obawiamy się porażki (co będzie, gdy sobie nie poradzę?), bo efekt naszych działań nie mówi nic o nas jako ludziach. Moja porażka nie oznacza, że jestem porażką. Mój sukces nie oznacza, że jestem sukcesem. Moja wartość nie jest uzależniona od moich osiągnięć – przyniosłam ją na ten świat i jest niepodważalna.

Zgaduję, że niechęć do empatycznego podejścia bierze się z przekonania, że to takie współczujące pitu-pitu. Bez konkretów, bez rozwiązań, z masochistycznym nurzaniem się w trudnych emocjach. To bardzo wypaczony obraz. W tym podejściu jest bowiem miejsce i na informację zwrotną, i na strategie, i na motywację.
Można pomóc drugiemu stawiać czoła wyzwaniom, rozwijać potencjał, osiągać coraz więcej, a jednocześnie mieć na względzie jego wrażliwość, jego dobrostan i poczucie własnej wartości.

 

Jak piszą siostry Nagosky***: Rośniesz w siłę, gdy jesteś łagodny/łagodna dla siebie.

 

 

 

*The Space Between Self-Esteem and Self Compassion

** i *** Emily i Amelia Nagosky “Wypalenie”

 

Foto: Unsplash

Podziel się tym artykułem: 

Share on facebook
Share on email
Spodobał Ci ten artykuł?

Zapisz się do newslettera

W pierwszej kolejności dowiaduj się o nowych wpisach, o tym, co planuję i jaka forma wsparcia w rodzicielstwie właśnie pojawia się na horyzoncie.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dominika
5 miesięcy temu

Och, jakie to ważne, co napisałaś!Dziękuję!W mojej pracy często spotykam przekonanie o tym, ze „twardym trzeba być”. Tak wielu dorosłych żyje w ten sposob,że nie wiedzą, że ich dzieci mogą żyć inaczej. Że oni mogą dać sobie łagodność i czułość.

Zofia
Zofia
5 miesięcy temu

Dziękuję

stopkalog_bw

© 2013-2021 Małgorzata Musiał.
Wszystkie Prawa Zastrzeżone

2
0
Skomentuj!x
()
x

Dołącz doDOBREGO GRONA

Zapisz się i pobierz bezpłatne materiały.
W pierwszej kolejności dowiesz się o tym, co planuję i jaka forma wsparcia w rodzicielstwie właśnie pojawia się na horyzoncie.
.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Małgorzata Musiał prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865. Twoje dane przetwarzam w celu realizacji zamówienia oraz jego rozliczenia. Szczegóły dotyczące ochrony danych osobowych znajdziesz w klauzuli informacyjnej.

Zapisując się do newslettera:

* wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Małgorzatę Musiał prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON: 790283865, moich danych osobowych w celu marketingu bezpośredniego, w szczególności w celu przesyłania informacji o produktach, promocjach i świadczonych usługach oraz składania ofert i propozycji zawarcia umowy i w tym zakresie do bezpośredniego kontaktu elektronicznego za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail). Powyższa zgoda została wyrażona dobrowolnie zgodnie z art. 4 pkt 11 RODO, po zapoznaniu się przeze mnie z informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania danych osobowych.


* wyrażasz zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres e-mail informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Małgorzaty Musiał prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON: 790283865

Drogi Gościu!
Aby móc dopasować sposób korzystania ze strony
oraz aby móc ulepszać funkcjonalność mojej strony i dostarczać Tobie coraz lepsze usługi, potrzebuję Twojej zgody na dopasowanie funkcjonalności strony do Twojego zachowania.
Pamiętaj, że dbam o Twoją prywatność i bez Twojej zgody nie zwiększę zakresu tych uprawnień. Zgodę na ich przetwarzanie możesz wycofać w każdej chwili – szczegóły znajdziesz na podstronie Polityki Prywatności.

Zgodnie z przepisami prawa, w tym w szczególności na podstawie art. 13 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (powszechnie określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”), pragnę poinformować o przetwarzaniu Twoich danych i o zasadach przetwarzania. Po wyrażeniu przez Ciebie zgody i kliknięciu w pole Zgadzam się będę zbierać dane osobowe, w ramach korzystania przez Ciebie z moich stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności portalu/strony internetowej, w tym zapisywanych w plikach cookies. Administratorem Twoich danych osobowych jest Małgorzata Musiał prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865. Twoje dane osobowe przetwarzane będą w celach określonych w mojej Polityce Prywatności, w szczególności abym mogła: – zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć boty, oszustwa i nadużycia, – dokonywać pomiarów, które pozwalają mi udoskonalać moje usługi. – jeżeli wyrazisz na to dodatkową zgodę – również w celu marketingu bezpośredniego, Twoje dane osobowe będą lub mogą być przekazywane do podmiotów realizujących usługi na moją rzecz, moich podwykonawców oraz podmiotów uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądów lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Masz prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także w każdym czasie wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw wobec dalszego przetwarzania oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w Polityce Prywatności, która opisuje również w jaki sposób możesz poinformować mnie o swoim żądaniu. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Z kolei taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i naszego marketingu własnego jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych mojej firmy, jak również podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody. Wedle mojej najlepszej wiedzy wdrożyłam wszelkie środki bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych wymagane przez przepisy prawa w zakresie ochrony danych osobowych, zaś Twoje dane osobowe są przetwarzane z należytą starannością i odpowiednio chronione przed dostępem do nich przez osoby do tego nieupoważnione. Wszelkie postanowienia dotyczące ochrony danych osobowych oraz plików cookies znajdziesz również w Polityce Prywatności. Dlatego też proszę kliknij przycisk „Zgadzam się” jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z moich usług, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji „desktop”, jak i „mobile”, w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez Małgorzatę Musiał prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865 Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać pisząc wiadomość e-mail na adres m.musial@dobrarelacja.pl