Trzy rzeczy, które ratują mnie w codzienności z nastolatkami :)

Kiedy moje dzieci pojawiały się po kolei na świecie wiele lat temu, myślałam sobie, wspominając moje własne dorastanie, że nie przeżyję ich nastoletniości.
Że się wyprowadzę, że zwariuję, że to ponad moje siły.
Potem oczywiście dotarło do mnie, że raczej będę im w tym towarzyszyć, więc czekałam na nadejście tego etapu z ponurym niepokojem.

A potem zdarzyło się coś (a raczej wiele się wydarzyło), co dało mi morze spokoju i zaufania, że to może być dobry czas.

I jest, naprawdę jest, choć bywają gorzkie łzy, i bywa ciężko, i odwiedza mnie czasem myśl “To dla mnie za trudne”.
Bo widzę ten etap jako bezkompromisowo odzierający rodzica ze wszystkich jego masek, murów obronnych, za którymi próbował się chować i jakoś to się może udawało – a teraz przestało się sprawdzać.
I faktycznie bliskie mi jest podejście, że nastolatki już nie dadzą się wychowywać, nie czas na to – natomiast najwyższy czas zająć się tym, co nieuleczone w nas, rodzicach. I tam pokierować swoją energię.

Pewnie kiedyś o tym napiszę – dziś chcę jednak podzielić  się trzema informacjami, które realnie ratują mnie i moje dzieci na co dzień.

Po pierwsze. Dojrzewanie to nie burza hormonów, tylko burza w mózgu. Poziom hormonów u nastolatka niczym nie różni się od poziomu, który prezentują dorośli. To, co się dzieje w jego mózgu natomiast, nie śniło się filozofom. Totalna przebudowa wszystkiego, co zostało poukładane w I dekadzie życia – przycinanie połączeń synaptycznych, dojrzewanie poszczególnych struktur, obniżenie sprawności niektórych funkcji mózgu w porównaniu z  okresem wcześniejszym, a także jego niesamowita plastyczność i elastyczność – wszystko to wpływa na zachowania, których nie rozumiemy, które nas zaskakują i czasem niepokoją.
Zatem kiedy wiem, że to nie “złe wychowanie”, “zła wola” czy słynne “ta dzisiejsza młodzież”, tylko toczące się od wieków koło życia, łatwiej mi nie wznosić rąk do nieba i nie biadolić, gdy decyzje są zmieniane częściej niż skarpetki, nastroje wykazują sporą chwiejność termodynamiczną, a głównym życiowym mottem jest “bez ryzyka nie ma zabawy”.
Nie na wszystko się zgadzam i nie wszystkiemu przyklasnę, ale wiedza o tym, co w środku, pomaga mi nie postrzegać moich dzieci niczym wrogów na polu bitwy.

Po drugie. Nastolatek nie wie, że robi miny. Ponieważ mózg dojrzewa od dolnych struktur w stronę górnych oraz od tyłu ku przodowi, płat czołowy jest ostatni w kolejce i to on doświadcza ogromnej dynamiki przemian. Tymczasem pełni on znaczącą rolę w rozumieniu stanów emocjonalnych innych ludzi oraz w ekspresji własnych.
To dlatego nastolatek nie wie, że “robi miny”, naprawdę nie wie!
A dodatkowo słabiej niż jeszcze parę lat temu może radzić sobie z interpretacją tego, co widzi na twarzach innych – stąd może reagować podejrzliwie na przyjazny uśmiech i potraktować go jako wyśmiewanie się z niego samego.

Po trzecie. Dojrzewanie to czas stawania się sobą w pełni. Szukania siebie. Swojego miejsca. Swoich wyborów.
Wszystko to, co otrzymane w domu, w pierwszej kolejności zostanie poddane cenzurze. Nie po to, by podważyć autorytet rodzica, jak chcieliby niektórzy. Nie po to, by się odciąć, uciec, zanegować.
Ale po to, by sprawdzić – czy to na mnie pasuje? Czy ja to wybieram? Czy to może być moje, dla mnie?
A może świat ma coś ciekawszego do zaoferowania? Chcę spróbować wszystkiego, i sam zdecydować, co biorę.


 

To w tym miejscu potrzebuję najwięcej dojrzałości i dystansu. Nie biczowania się, że czegoś nie dopilnowałam, nie przekazałam, nie zrobiłam i oto owoce.
Chcę ufać, że moje dzieci dokładają starań, aby stać się ludźmi, którymi chcą być, aby pisać własną historię, aby wybierać własne drogi – i to nie jest przeciw mnie, a w trosce o siebie.


PS.

Jest wiele innych myśli, strzępków zdań i informacji, które pomagają mi faktycznie towarzyszyć moim dzieciom, zamiast kurczowo łapać każdą okazję, by walczyć o siebie w tej relacji. Chcę o nich pisać i mówić w najbliższym czasie więcej, zostańmy więc w kontakcie, tu na blogu oraz na fanpage’u FB. Chętnie też dowiem się, co Was nurtuje i niepokoi, albo co Wam pomaga i wspiera Was w tym piękno-trudnym czasie. Możecie napisać to tutaj, w komentarzu, lub mailem.

 

Foto: Ze zbiorów Unsplash

6 myśli na temat “Trzy rzeczy, które ratują mnie w codzienności z nastolatkami :)

  1. Halina pisze:

    Do zapamiętania, koniecznie!!. Mam w domu 12-latka,8-łatkę i niemowlę… Dużo ostatnio myślę o tej najmłodszej,czego ją nauczę, co pokażę, czy będę bardziej cierpliwa. A Tu człowiek mi dorasta i burze są ostatnio często pod naszym dachem. Zastanawiam się czy ogarnę to, czy dam radę odpowiednio towarzyszyć każdemu z nich. Pisz proszę o tym nastoletnim okresie, to jest nadzieja,że przeżyjemy 😉

  2. Pineska pisze:

    Będąc mamą trzech dziewczyn staram się ufać, że to co robią, ich decyzje, są najlepsze dla nich (nie dla mnie).
    Zachowania, które mnie czasem dotykają nie są skierowane przeciwko mnie, to one wybierają siebie.
    Cieszy mnie otwarty dialog w temacie nastolatków, w temacie wychowania. Od dawna nie widzę „trudnych dzieci”. Widzę „trudne zachowania”. Dziękuję za każdy wpis.

  3. Gosia pisze:

    Mój nastolatek jest tak wybuchowy, że nie ma wzrastania emocji, natychmiast jest wybuch, bez ostrzeżenia. Poza nim mam 3 synów, najbardziej mi ich szkoda w tych wybuchach. To jest eksplozja agresji. Absolutnie nie potrafi radzić sobie z negatywnymi emocjami. Ja chyba też nie potrafię z tymi jego emocjami radzić sobie. Ciężkie to doświadczenie. Ma dużo pozytywnych nastoletnich zachowań, przemyśleń . Jeśli potrafiłby emocje wyrażać inaczej byłoby pięknie.

  4. Mam w domu 12 latka i zaczyna się TEN okres. Z przyjemnością przeczytałabym więcej wpisów na temat dorastania i jak “obchodzić się” z dzieckiem w tym wieku.

    PS: Zaskoczyłaś mnie punktem drugim. Przypomniało mi się nawet, jak jako młodsza nastolatka ciągle mi zwracano uwagi, że strzelam miny, a ja nie rozumiałam, o co chodzi. wszystko jasne. Postaram się byc bardziej tolerancyjna w stosunku do młodego.

  5. Gosc pisze:

    Mam w domu 11 latka (oraz 4 latka). U starszego to co trudne to gwałtowne wybuchy emocji, złości, krzyku itp. Staram się uświadomić mu, że po drodze było coś jeszcze, aby reagował na sytuacje kiedy emocje nie sięgają jeszcze zenitu, ale to na razie tylko moje gadanie.
    To co jeszcze mocno we mnie siedzi to strach przed utratą kontaktu. W tych emocjach cierpliwa i czuła uważnosć jest trudna. Boję się, że jak mi jej zabraknie to więź się zerwie…

  6. Krzysztof dziękuje Ci za przypomnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dni
DO BLACK FRIDAY
Chcesz się dowiedzieć o promocjach Dobrej Relacji w pierwszej kolejności?

Drogi Gościu!
Aby móc dopasować sposób korzystania ze strony
oraz aby móc ulepszać funkcjonalność mojej strony i dostarczać Tobie coraz lepsze usługi, potrzebuję Twojej zgody na dopasowanie funkcjonalności strony do Twojego zachowania.
Pamiętaj, że dbam o Twoją prywatność i bez Twojej zgody nie zwiększę zakresu tych uprawnień. Zgodę na ich przetwarzanie możesz wycofać w każdej chwili – szczegóły znajdziesz na podstronie Polityki Prywatności.

Zgodnie z przepisami prawa, w tym w szczególności na podstawie art. 13 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (powszechnie określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”), pragnę poinformować o przetwarzaniu Twoich danych i o zasadach przetwarzania. Po wyrażeniu przez Ciebie zgody i kliknięciu w pole Zgadzam się będę zbierać dane osobowe, w ramach korzystania przez Ciebie z moich stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności portalu/strony internetowej, w tym zapisywanych w plikach cookies. Administratorem Twoich danych osobowych jest Małgorzata Musiał prowadząca działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865. Twoje dane osobowe przetwarzane będą w celach określonych w mojej Polityce Prywatności, w szczególności abym mogła: – zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym aby wykryć boty, oszustwa i nadużycia, – dokonywać pomiarów, które pozwalają mi udoskonalać moje usługi. – jeżeli wyrazisz na to dodatkową zgodę – również w celu marketingu bezpośredniego, Twoje dane osobowe będą lub mogą być przekazywane do podmiotów realizujących usługi na moją rzecz, moich podwykonawców oraz podmiotów uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądów lub organy ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Masz prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także w każdym czasie wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw wobec dalszego przetwarzania oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w Polityce Prywatności, która opisuje również w jaki sposób możesz poinformować mnie o swoim żądaniu. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych w celu świadczenia usług, w tym analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Z kolei taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i naszego marketingu własnego jest tzw. uzasadniony interes administratora. Przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych mojej firmy, jak również podmiotów trzecich będzie odbywać się na podstawie Twojej dobrowolnej zgody. Wedle mojej najlepszej wiedzy wdrożyłam wszelkie środki bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych wymagane przez przepisy prawa w zakresie ochrony danych osobowych, zaś Twoje dane osobowe są przetwarzane z należytą starannością i odpowiednio chronione przed dostępem do nich przez osoby do tego nieupoważnione. Wszelkie postanowienia dotyczące ochrony danych osobowych oraz plików cookies znajdziesz również w Polityce Prywatności. Dlatego też proszę kliknij przycisk „Zgadzam się” jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez Ciebie z moich usług, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji “desktop”, jak i “mobile”, w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez Małgorzatę Musiał prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Vivens Małgorzata Musiał, ul. Leszczyńskiego 103/19, 85-137 Bydgoszcz, wpisaną do CEIDG, NIP 8451689976, REGON 790283865 Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać pisząc wiadomość e-mail na adres m.musial@dobrarelacja.pl