Jak zostać spokojnym, gdy prosimy o coś tysiąc razy, i ciągle słyszymy “Zaraz, potem, już robię” – i nic się nie zmienia?
No i jak poradzić sobie z poczuciem bezradności, w obliczu nieprzemyślanych nastoletnich decyzji, nierozsądnych wyborów lub po prostu wypuszczając dziecko spod swoich skrzydeł do świata, który bywa nieżyczliwy?