Tak jest

Bywa trudno. Kiedy już przyzwyczaję się do nowego i mam wrażenie, że opanowałam nabytą normę, któreś z dzieci wchodzi w kolejny etap i wszystko trzeba budować od początku. Przy czym ja orientuję się w tym ostatnia. Najpierw zrzędzę, że znów, że przesada, że już było dobrze, a dopiero po czasie dociera do mnie: przyszło nowe “nowe”.

(więcej…)

Czytaj więcej

Świętuję

Są takie sytuacje, że człowiek chciałby po prostu coś dzieciom powiedzieć, a one by to zrobiły. Bez namawiania, zabawiania, tłumaczenia, szukania rozwiązań, pochylania się i analizowania przyczyn niechęci odniesienia talerza do zmywarki na przykład.
Bo człowiek jest zmęczony, znużony, bez energii, słońca brak itd.

(więcej…)

Czytaj więcej