Śledztwo

Dzieci są jak gąbki – oddają to, czym nasiąkają. Żeby wiedzieć, czym nasiąkły, nieraz trzeba działać jak zawodowy detektyw. A potem nasączyć gąbkę czymś innym.

Usłyszałam niedawno, jak jakaś matka przekonywała, że widzi różnicę w zachowaniu swej córki, gdy pozwoli jej na zjedzenie słodyczy. Że nerwowa, nadpobudliwa, rozkojarzona, niespokojna jakaś się robi.

Ja u swoich nie widzę tak diametralnych przemian. Nie, żeby byli zawsze nerwowi i niespokojni, nie nie. Jednak nie łączę wzrostu niepokoju z ilością spożytych cukrów.
Łączę z czymś inny natomiast. I teraz – wszyscy zwolennicy tudzież przeciwnicy zdrowego odżywiania etc.!! To nie jest felieton o tym, że cukier szkodzi lub nie szkodzi. To nie moja działka i nie chcę się nad tym rozwodzić.

Ten felieton jest o tym, co w moim odczuciu przeszkadza dzieciom czuć się dobrze. Jest pewnie wiele takich rzeczy, skupię się tylko na tej, na którą mam największy wpływ.

(więcej…)

Czytaj więcej