Trzy rzeczy, które ratują mnie w codzienności z nastolatkami :)

Kiedy moje dzieci pojawiały się po kolei na świecie wiele lat temu, myślałam sobie, wspominając moje własne dorastanie, że nie przeżyję ich nastoletniości.
Że się wyprowadzę, że zwariuję, że to ponad moje siły.
Potem oczywiście dotarło do mnie, że raczej będę im w tym towarzyszyć, więc czekałam na nadejście tego etapu z ponurym niepokojem.

(więcej…)

Czytaj więcej