Najtrudniej odpowiadać najprościej

– Mamo, a jak one umarły? – pyta czterolatka podczas wizyty na cmentarzu.
– Umarły w brzuszku mamy.
– Ale jak?
– Pępowina, ta rurka, która dzieci dostają jedzenie, kiedy są w brzuchu mamy, zatkała się i nie dostawały jedzenia – no bo jak mam wytłumaczyć zakrzep na łożysku? Pewnie można lepiej, ale na gorąco nie przychodzi mi nic do głowy, nawet pomimo tego, że nie podoba mi się to, co mówię.

(więcej…)

Czytaj więcej

Dzień Dziecka Utraconego

Trudno jest pisać o tym Dniu bez ocierania się o zbytnią patetyczność czy łzawość.
Nie jestem też do końca przekonana, czy tak potrafię.

Nie świętuję go co roku, raczej zapominam i dopiero wieczorem 15.10 odkrywam, że to właśnie dziś. A jednak za każdym razem, gdy mówię o sobie, że jestem mamą trójki, w myślach dotykam tej boleśnie utraconej pozostałej dwójki naszych dzieci.

(więcej…)

Czytaj więcej