Między chaosem a brzegiem skostnienia*

Wszystko jest dobrze, jak jest dobrze. Gdy jestem otwarta, elastyczna, uważna na to, co się dzieje we mnie i wokół mnie. Płynę sobie wtedy tą rzeczką życia, zgrabnie omijając różne trudne sytuacje, bądź wychodząc im odważnie naprzeciw.

Ale nie zawsze tak jest. Czasem zbliżam się niebezpiecznie do jednego z brzegów, tracąc niejako kontakt z rzeczywistością i ten cudowny stan gotowości na to, co się wydarzy.

(więcej…)

Czytaj więcej

Ciąg dalszy nastąpi? Czyli jak żyć, gdy dziecko mi odmówi

Tekst dotyczący otwartości na dziecięce NIE wywołał sporo komentarzy. Wiele ironicznych, w stylu: Jasne, zmuszę do odstawienia butów na miejsce, a ono potem będzie ćpać z kolegami. I część takich, w których czuć pragnienie pójścia w tę stronę, z jednoczesną próbą zadbania o siebie i pewną równowagę rodzinną (nie chcę ciągle robić wszystkiego za dzieci).

(więcej…)

Czytaj więcej