Zero-jeden

Kiedy pisze się o wychowywaniu dzieci, trzeba liczyć się z tym, że proponowane metody będą krytykowane. W ogóle z krytyką trzeba się liczyć, jeśli pisze się o czymkolwiek. Nie mam z tym żadnego problemu, chciałabym jednak wejść w polemikę z takim typem komentarzy, które szufladkuję sobie jako “zero-jedynkowe”. I dziś właśnie o nich.

(więcej…)

Czytaj więcej

Dzieckiem być

Znów zapomina odnieść talerz po posiłku. Nie wkłada brudnych ubrań do kosza na bieliznę. Ciągle rozrzuca płyty, zamiast odkładać je na miejsce. Byle jak owija szalik wokół szyi. Nieustannie zapomina, gdzie położyło rękawiczki. Każdego ranka, mimo chłodnej pory roku, chodzi po domu boso – ignorując czekające posłusznie tuż przy łóżku kapcie. (więcej…)

Czytaj więcej