Mocno mnie przytul

Carlos Gonzalez „Mocno mnie przytul”

Niczego nowego o rodzicielstwie bliskości nie spodziewam się już znaleźć w żadnej z książek, do której sięgam. Mam poczucie, że wszystko już przeczytałam, wszystko już było.
I u Gonzaleza też nic nowego nie znalazłam. A jednak dawno żadna książka tak mnie nie ożywiła, przy żadnej tyle się nie śmiałam.

Gonzalez bierze na tapet popularne mity wychowawcze. I rozprawia się z nimi bezlitośnie. Bez skrupułów wyjaśnia, dlaczego nie podziela powszechnie uznawanych metod, czemu odrzuca różne wychowawcze koncepcje. Tak, jak w książce “Moje dziecko nie chce jeść”, jak podczas Konferencji Bliskości 2015, tak i tutaj nie brak mu ciętej riposty, ostrego języka i poczucia humoru – nieraz balansującego na cienkiej granicy wrażliwości czytelnika.
Można się na jego styl zżymać, ale trudno nie przyznać mu racji.

Dla kogo jest ta książka?
Jeśli jesteś rodzicem, który zęby zjadł na książkach o bliskościowym rodzicielstwie – znajdziesz w niej trochę humoru.
Jeśli jesteś rodzicem, który bladego pojęcia o bliskościowym rodzicielstwie nie ma – znajdziesz w niej sporą dawkę merytoryki i wiedzy popartej badaniami.
Jeśli słyszałeś o rodzicielstwie bliskości jakieś niepochlebne opinie w stylu: śpią z dziećmi do osiemnastki, karmią piersią gimnazjalistów i spełniają wszystkie dziecięce zachcianki – w tej książce znajdziesz bardziej przystający do życia obraz rodzin, którym ta idea jest bliska.
Jeśli w końcu brak ci nieraz w dyskusjach o rodzicielstwie ciętej  riposty, to to jest zdecydowanie zestaw podręcznych ripost na każdą okazję.

Dla lekkości w rodzicielstwie – jak znalazł.

Powrót do poprzedniej strony