Nie przeciągaj struny!

Klasyka gatunku: dzieci bawią się w berka w salonie, biegają radośnie wokół drogich, zabytkowych wazonów. Rodzic obawia się, że bibeloty doznają uszczerbku, ma jednak opory, by zwrócić dzieciom uwagę i przekierować zabawę w inne miejsce; może lęka się ograniczać ich wolność, a może po prostu liczy na to, że nic się nie stanie. Niby sygnalizuje ryzyko, rzucając słabo w eter: słuchajcie, tu są wazony i nie chcę, żeby się zbiły; w ferworze zabawy dzieci nawet tego nie słyszą, ewentualnie zapewnią solennie, że będą uważać.

(więcej…)

Czytaj więcej

Tabu

Zostaw, to moje, nie ruszaj! – krzyczy dziewczynka do swojego młodszego brata. Chłopiec nie zważa na te protesty i sięga po jej własność. W akcie desperacji dziewczynka uderza go; jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia się rodzic i strofuje ją, że nie powinna bić, bicie jest złe i to w ogóle nie jest sposób rozwiązywania problemów.

 

(więcej…)

Czytaj więcej